FNORD Strona Główna FNORD
Portal Okultystyczny

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Działanie Rzeczywistości"
Autor Wiadomość
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 20:15   "Działanie Rzeczywistości"

* Materia jest tak samo "niematerialna" (czemu nie ma polskiego odpowiednika "insubstantial"?) jak energia.
* Materia nie istnieje bez naszej ingerencji - sami kreujemy wszechświat
* Kawałek materii może znajdować się na raz (w jednym czasie) w dwóch miejscach w fizycznym świecie (ba, nawet na ziemi!) - co przeczy w sumie prawom fizyki klasycznej, ale w kilkunastu laboratoriach na świecie takie coś ma miejsce...
* Czas jest takim samym wymiarem jak długość czy głębia, nie ma w nim nic niezwykłego, nie płynie jedynie do przodu, a tylko DLA NAS płynie do przodu.
* Nikt nigdy nic nie dotyka
* Żaden obiekt nie znajduje się w żadnym miejscu tak długo, aż nie znajdzie się świadomy obserwator, który pomyśli, że ten obiekt tam jest, oraz zabraknie świadomych obserwatorów, którzy stwierdzą, że go nie ma (superpozycja kwantowa materii)
* Cały wszechświat istnieje tak jak istnieje tylko dlatego, że tak go sobie wymyśliły istoty żywe go zamieszkujące (zakładam, że jesteśmy sami, ale nie determinuję...), w tym ludzie, zwierzęta, słowem - obserwatorzy.

Powyższe fakty zostały spisane z badań następujących ludzi:

* Dr. Amit Goswami, wykładowca fizyki nuklearnej na Uniwersytecie stanu Oregon
* Prof. Stuart Hameroff, wykładowca anestezjologii i teorii świadomości na Uniwersytecie stanu Arizona
* Dr. Candance Pert, neurofizyk z Instytutu Zdrowia uniwersytetu Georgetown
* Fred Alan Wolf, dokumentalista Discovery Channel, autor serii o Fizyce Kwantowej i jej związkach ze Świadomością.
* Prof. William A. Tiller, emerytowany wykładowca inżynierii i kwantowej teorii materii z Uniwersytetu Stanford.

Niby pure science, a przynajmniej tak twierdzą ci, którzy te tezy wysnuli. A na ile prawdziwe? Kiedyś ziemia była płaska... A teraz obalono ponad dwadzieścia wieków fizyki klasycznej :)

Czy serio możemy "czynić" magyię bez ograniczeń?
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-06, 22:19   

Opierając się na "Psychologii Kwantowej" RAW'a, zastąpiłbym "jest" stwierdzeniem "wydaje się" (na podstawie badań, rzecz jasna), chociaż to może tylko czepianie się ;) Poza tym, nie do końca rozumiem jak moża w ogóle stwierdzić, że materii nie ma jak nie ma obserwatora. Nie można stwierdzić, że jest, zgoda. Ale nie można stwierdzić też, że jej nie ma. No chyba, że są jakieś pośrednie dowody, o których nie wiem.
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-06, 22:21   

Coś w rodzaju Pratchettowego "czy upadające w pustym lesie drzewo wydaje z siebie odgłos".
Co do słowa "jest" muszę się z Tobą zgodzić, wyjątkowo ryzykowne stwierdzenie.
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 22:23   

OK, tutaj faktycznie jest właściwy temat do polemiki. W ogóle słowo "jest" jest dość specyficzne, bo warunkuje stwierdzenie absolutne. A tutaj o absolucie nie ma mowy.

Jednakże użycie słowa "wydaje się" w tym momencie byłoby niezbyt poprawne. Prędzej "jest prawdopodobne".
Dorrek: Idąc za RAW i Psychologią Kwantową: "przy moim obecnym poziomie wiedzy i percepcji najbardziej prawdopodobnym wydaje się, iż" ale komu by się chciało tyle pisać :)

A co do stwierdzenia o materii, to można stwierdzić, że jej nie ma na podstawie prób dowodzenia istnienia atomu. Jak się okazało, atomy wskakują i wyskakują z rzeczywistości w sposób czysto entropiczny. Nie będę przesądzać dokąd znikają w czasie, kiedy ich nie ma w naszej rzeczywistości, ale pewne jest tyle, że znikają.

Wobec czego nie można mówić o ich stabilnym "istnieniu" - prędzej o istnieniu takim, jak foton - który istnieje, kiedy się porusza.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
Ostatnio zmieniony przez Dorrek 2009-01-06, 22:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-06, 22:31   

Słowo pewne również jest nieco na wyrost Syphar. Nie tak dawno pewne było (20 lat temu? ;) ) budowa korpuskularno falowa atomu, którą jak mi wytknąłeś obalono 10 lat temu. O wcześniejszych modelach wole nawet nie wspominać :)
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 22:35   

Wiem, Dorrek, ale po prostu trzeba iść z duchem czasu.

Mówiąc słowa takie jak "istnieje", "jest", "pewne" odzwierciedlamy obecny poziom "uznawanej" wiedzy naukowej.

Mówiąc "przy moim obecnym poziomie wiedzy i percepcji najbardziej prawdopodobnym wydaje się, iż" robimy z siebie po prostu służbistę :) Wyobrażasz sobie taką dyskusję?

END OF OFFTOPIC, back to reality. Czyli do dyskusji o rzeczywistości :)
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-06, 22:37   

Konkretnie przez "wydaje się" rozumiem w tym momencie "badania wykazały, że", co się zgadza z tym co piszecie ;)

I będę się czepiać dalej: jeśli nie można stwierdzić, że coś istnieje obiektywnie, to stwierdzenie, że wszechświat istnieje tak jakim go stworzyli obserwatorzy powinno się zastąpić takim, że to co widzą obserwatorzy stworzyli oni sami.
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-06, 22:40   

Czyli, iż dochodzimy do momentu, w którym okazuje się, iż każdy z nas żyje we własnym, odrębnym wszechświecie? Gdyż spoglądamy na niego i nasz umysł go w ten sposób odbiera i przekazuje nam z morza bodźców jedynie te uznane przez niego za ważne, na podstawie naszych przeżyć i doświadczeń, które są indywidualne dla każdej jednostki.
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-06, 22:43   

Syphar napisał/a:
* Nikt nigdy nic nie dotyka


Jakie to ma znaczenie praktyczne?
W moim umyśle dotykam czegoś, znaczy, że czegoś dotykam, a nie że wydaje mi sie ze czegoś dotykam bo tak na prawdę atomy tego czegoś oddalone są od atomów mojej dłoni o jakieś części nm.
To tak jakby twierdzić, że średnio 70 razy na minute mamy zatrzymanie akcji serca (naturalna przerwa w pracy serca trwająca bodajze 0,2 sek).
Rozumiem, że chodzi o podejście do budowy wszechświata, jednak dalej ta informacja niczego dla mnie nie wnosi :)


Dorrek napisał/a:
Czyli, iż dochodzimy do momentu, w którym okazuje się, iż każdy z nas żyje we własnym, odrębnym wszechświecie? Gdyż spoglądamy na niego i nasz umysł go w ten sposób odbiera i przekazuje nam z morza bodźców jedynie te uznane przez niego za ważne, na podstawie naszych przeżyć i doświadczeń, które są indywidualne dla każdej jednostki.


Zgadzam się
Trzeba by bylo dodać jeszcze, że nasz mózg "widzi" tak samo to co jest przed naszymi oczami i to co sami sobie wyobrazimy --> czyli ---> widok jabłka wygląda w umyśle tak samo jak jego wyobrażenie. To, że każdy widzi wydawałoby sie identyczną sytuację inaczej, jest tylko konsekwencją zmienności sieci neuronalnych w naszym mózgu
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 22:49   

Dorrek, należy Ci się nobel. Tak, dokładnie do tego dochodzimy. Wszechświaty te w pewnym stopniu się ze sobą stykają, w pewnym nie. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, w jakim. Ale moim zdaniem daje to duże pole do popisu dla maga.

@Doriel:
To nie ma znaczenia praktycznego. Temat jest taki jaki jest - "Działanie Rzeczywistości". Nie staramy się znaleźć tu praktycznej wiedzy, bo praktyczna wiedza ma to do siebie, że staje się praktyczna średnio wiek lub półtora po odkryciu. DorrekZaryzykowalbym stwierdzenie, ze po wieku, poltora, wiedza w naszych czasach przy postepie geometrycznych okazuje sie raczej przeterminowanaStaramy sie ustalić jak działa rzeczywistość, tak dla czystego treningu intelektu i w ramach transgresji na nowe myślenie o sobie i świecie otaczającym nas.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
Ostatnio zmieniony przez Dorrek 2009-01-06, 22:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-06, 22:51   

Jeśli żyjemy w zupełnie osobnych wszechświatach to dlaczego tylu ludzi ma takie same (a przynajmniej bardzo podobne) doświadczenia? Ten fakt sugerowałby, że coś może poza nami być. Czy dobrze myślę, że właśnie powstaje nowy model wszechświata?
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-06, 22:54   

Owszem, mają podobne doświadczenia, gdyż często byli podobnie wychowani, mieli podobne zdarzenia w życiu etc. Jednak każdego z nas tworzy nasza własna, indywidualna osobowość na którą również składają się doświadczenia, dogmaty, humory, whatever. I to ona odróżnia wszechświaty... IMAO.
Nowy model wszechświata? Czemu nie, ale wydaje mi się iż taki/bardzo podobny już powstał...
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 23:00   

Nie wiem czy taki nowy, ale powstał. Powstał model, który mówi (czepiając się wskakujących i wyskakujących z naszej rzeczywistości jąder atomowych), że w czasie, kiedy nie ma ich w naszym wszechświecie, znajdują się w innym - co powoduje mniej-więcej wizję wszech-wszechświata składajacego się z potencjalnie niezliczonej ilości takich jak nasz.

Co z kolei w miarę składałoby się w kupę z teorią Dorrka o tym, że każdy z nas żyje we własnym.

Cytat:
Jeśli żyjemy w zupełnie osobnych wszechświatach to dlaczego tylu ludzi ma takie same (a przynajmniej bardzo podobne) doświadczenia?


Nie powiedziałbym, że w zupełnie osobnych. Raczej, że w przenikających się wzajemnie.
Co do doświadczeń podobnych, to po pierwsze:
- nie wiesz co ktoś inny doświadcza. Znasz tylko np. nazwę koloru "czerwony" - ale nie wiesz, czy ktoś widzi go tak samo jak Ty. Wiesz tylko, że widzi kolor, który jest inny niż pozostałe, a który nauczono go w szkole (ew. rodzice nauczyli) nazywać "czerwony". NIE ROZWAŻAM tu daltonistów - uprzedzając.
- dodatkowo doświadczenia mogą być podobne, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo istnienia jakichś uniwersalnych praw rządzących rzeczywistością. Jednakże jest małe prawdopodobieństwo, że znamy choćby 0,01% z tych praw.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-06, 23:16   

Przenikające się wszechświaty, każdy tworzony indywidualnie przez swojego mieszkańca. Mieszkańcy podobni, to i wszechświaty podobne. Do tego czas jako wymiar nie jednostronny, kwestie prawdopodobieństwa i wszystko zaczyna się układać w coś fajnego - model, który jest w stanie przekonać "racjonalistów", że magia jest możliwa. Ciekawe kiedy istnienie magii zostanie uznane przez naukę za fakt...
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-06, 23:19   

Pełzający Chaos napisał/a:
Przenikające się wszechświaty, każdy tworzony indywidualnie przez swojego mieszkańca. Mieszkańcy podobni, to i wszechświaty podobne. Do tego czas jako wymiar nie jednostronny, kwestie prawdopodobieństwa i wszystko zaczyna się układać w coś fajnego - model, który jest w stanie przekonać "racjonalistów", że magia jest możliwa. Ciekawe kiedy istnienie magii zostanie uznane przez naukę za fakt...


A moze magija to oddzialywania niemierzalne współczesną nauka?
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-06, 23:20   

Pełzający - przegapiłeś i przespałeś.


http://www.fnord.org.pl/m...-kwantowa-magia

Muszę coś zrobić ze skryptem do pozycjonowania, te linki są tragiczne. Końcówka arta.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
do!beck! 
Mistrz Ciętej Riposty


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-07, 01:59   

[censored] się od humanistów, to raz :D
Dwa, mechanika kwantowa, rzeczywiście, w dość rewolucyjny zmienia nasze wyobrażenia o tzw. "rzeczywistości", ale to są tylko wyobrażenia, magia działa tak jak działała, nic wielkiego się nie stało.Podaj mi teraz przykłady, jak zmieniła się twoja świadomość i życie codzienne, jak wpłynęło to na twoją percepcję. mam na myśli odkrycia mechaniki kwantowej.
Ostatnio zmieniony przez Syphar 2009-01-07, 09:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-07, 18:35   

Moja świadomość zmieniła się w stopniu nieznacznym, bo podejrzewałem to od dawna. Jednakże moje życie codzienne zmieniło się znacznie, wiedząc o tym dużo latwiej jest mi "czynić magyię". A tą zwykłem wykorzystywać właśnie do spraw codziennych. Smażę właśnie artykuł na ten temat do FNORD'a, ale to już do zinu.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
do!beck! 
Mistrz Ciętej Riposty


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-07, 19:32   

Jeżeli to nie będzie problemem, możesz podać przykład jakiegoś działania magicznego które łatwiej było Tobie czynić, po dowiedzeniu się o konsekwencjach jakie niesie ze sobą użycie paradygmatu fizyki kwantowej do magii?
_________________
Zen Dobusia Puchatka
Psychodeliczna Koteria Trwałego Zwiastowania Najświętszego Ambisonifikowanego Przyrodzenia Ho Szi Zena
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-08, 15:30   

A mogę podać. Przykładem takiego działania jest np. wpływ na szczęście na loterii (totek, buckmacherzy na których się nie znam) - zwiększyła się liczba wygranych wręcz samoistnie.

Oprócz tego znacznie łatwiej jest dla mnie zrobić komuś coś niemiłego. I nie mówię tu o elfo-klątwach :)
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-08, 16:37   

Syphar napisał/a:
Oprócz tego znacznie łatwiej jest dla mnie zrobić komuś coś niemiłego. I nie mówię tu o elfo-klątwach :)


Co w tym wypadku oznacza coś niemiłego? Bo elfo-klątwę chyba rozumiem intuicyjnie :)

Poza tym jemu chyba chodziło o to, co łatwiej jest technicznie zrealizować, albo nie zrozumiałem do końca. A sam też nie widzę takiego działania magicznego, które stawałoby się technicznie łatwiejsze dzięki tej wiedzy, co najwyżej łatwiej wytłumaczalne.
 
 
 
@Syphar 
Admin Portalu
Ssak naczelny


Pomógł: 1 raz
Wiek: 23
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-08, 16:45   

Napiszę więc tak: technicznie łatwiej jest mi osiągać efekty, ponieważ większość efektów, które mnie interesują (jak np. te wygrane, zwiększenie sex appealu na imprezę, zarobienie kasy za nic itp.) wychodzi mi na zasadzie życzeniowej - chcę i mam. Nie robię w tym celu np. sigili.
_________________
IJACEEBO.

Be Ye Mystic!
 
 
 
~Pełzający Chaos 
Moderator


Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2009
Wysłany: 2009-01-08, 16:54   

I na tej samej zasadzie ściągasz na ludzi niemiłe sytuacje, tak? Po prostu nie lubisz X i po pewnym czasie X dzieje się coś złego? Hm, ciekawy pomysł, sprawdzę czy jeśli przyjmę wszystkie potrzebne założenia, to i mi zadziała.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13