FNORD Strona Główna FNORD
Portal Okultystyczny

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dorrek
2009-01-30, 13:31
Oneironautyka
Autor Wiadomość
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-08, 22:28   Oneironautyka

Pytania?
Uwagi?
Wszystko na temat oobe (jak ktos pragnie to i ld)

EDIT:Od tego sie zaczelo ;)
Cytat:
A dusza to myśl. Nieśmiertelna. A czemu? Bo mi się tak podoba :razz: Skoro jest to... coś, co w trakcie OOBE może opuścić ciało i zachować świadomość, nie będąc wtedy z ciałem związanym, to nie widzę powodów, aby nie mogła trwać i po jego śmierci. Chociażby i w nieskończoność. W końcu jak masz ładunek jednego kulomba zebrany w kondensatorze, to on już tam zostanie. Ciało nie jest tym "kondensatorem", bo OOBE byłoby niemożliwe (dusza by się rozmyła). Czyli dusza jest kondensatorem sama dla siebie. Więc postuluje nieśmiertelność i niezniszczalność (nic w przyrodzie nie ginie, najwyżej się zmienia) duszy jako-takiej.


Edyta: Dorrek: pozwoliłem sobie zmienić nazwę topicu na bardziej adekwatną w mojej aroganckiej opinii, skoro mamy mieszać tu LD z OOBE. Plus znowu przenosze, do lepszego IMAO działu.
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
Ostatnio zmieniony przez Dorrek 2009-02-02, 14:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Artemiz 
Zalgo


Wiek: 17
Dołączył: 07 Sty 2009
Skąd: Ciemnogród
Ostrzeżeń:
 3/3/4
Wysłany: 2009-01-09, 20:35   

A więc powstał tema o OOBE i nikt się jeszcze nim nie zainteresował...

Co do moich doświadczeń z tym- trochę tam próbowałem. Mam własną technikę, polegającą na słuchaniu czegoś odpowiednio psychodelicznego, smutnego i melancholijnego w stanie silnego znużenia (ale nie wyczerpania) fizycznego (5h grania na kompie/czytania powinno wystarczyć) i zamknięcia oczu (dookoła musi panować półmrok). Najlepiej w nieco dusznym pomieszczeniu. Następnie wpatrujemy się w ciemność. Wpatrujemy się tak długo, aż w końcu zobaczymy "światełko w tunelu". Nie bójcie się, to nie jest pociąg, ani nie umieracie. Po dłuższej chwili (5min) będziemy mogli wyjrzeć przez zamknięte powieki. Co dalej, nie wiem, bo jeszcze do tego nie doszedłem :lol:

Dorrek: Jako, że powstał dział Spirytystyczno-energetyczny, a rozmowa toczy się w tym kierunku, temat przenoszę do odpowiedniego działu.
_________________
tg23 = około 0,42... Coś w tym jest.
Ostatnio zmieniony przez Dorrek 2009-01-10, 01:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-10, 10:20   

A tak z ciekawości dochodzisz do momentu w którym zaczynaja drżec miesnie? Jak swojego czasu pracowałam nad oobe to po etapie "zapadania sie w sobie" ze tak powiem nastepowało drżenie po którym udawało mi się bądz nie osiągnąc oobe. Tylko tego drżenia mozna się przestraszyc i wtedy często następuje dekoncentracja, która nie pozwala na opuszczenie ciała.
A techniki stosowałam rózne. Najczęściej wchodzenie w alfe, a pozniej zależnie od nastroju ;) . Niezle działał na mnie sposób z liną (sproboje znalesc linka pozniej).
Dobrym motywem na początek jest wychodzenie z ciała np tylko jedną kończyną w ramach cwiczen.
Do osob które praktykowały/praktykują oobe:
Czy "wychodziliście" od razu całym cialem astralnym czy etapami?
Jeśli etapami (np najpierw rece, potem głowa potem cośtam) to w którym momencie bylo najtrudniej?

Casimir napisał/a:
Po dłuższej chwili (5min) będziemy mogli wyjrzeć przez zamknięte powieki. Co dalej, nie wiem, bo jeszcze do tego nie doszedłem :lol:

Patrzenie przez zamkniete powieki jest dobrym znakiem ;) . Tylko uwazaj na "artefakty" wytwarzanie przez Twoj umysl ;) (to co mozesz zobaczyc "z zamknietymi oczami" prawdopodobnie jest wytworem Twojej wyobrazni)
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
Artemiz 
Zalgo


Wiek: 17
Dołączył: 07 Sty 2009
Skąd: Ciemnogród
Ostrzeżeń:
 3/3/4
Wysłany: 2009-01-10, 12:49   

Wiem... Tak, czułem lekkie drżenie mięśni, ale nie zwróciłem na nie uwagi. Były trochę jak dreszcze przy grypie. Uznałem to za coś normalnego (tyle razy miałem podobne odczucie (metal pomaga), że się tym nie przejąłem).
_________________
tg23 = około 0,42... Coś w tym jest.
 
 
Shagn 

Wiek: 20
Dołączył: 08 Sty 2009
Skąd: Miechów
Wysłany: 2009-01-11, 12:06   

Mi udało się tylko kilka razy. Robiłem to metodą drgań (ale wątpie żeby to były drgania mięśni). Czekałem poprostu leżąc aą moje ciało zacznie usypiać, jednak cały czas świadomie wszystko obserwowałem. No i w pewnym momencie przychodziły drgania wtedy je przyspieszałem aż przeradzały się w stały dzwięk no i po chwili widziałem już obraz.
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-11, 12:12   

Shagn napisał/a:
Mi udało się tylko kilka razy. Robiłem to metodą drgań (ale wątpie żeby to były drgania mięśni). Czekałem poprostu leżąc aą moje ciało zacznie usypiać, jednak cały czas świadomie wszystko obserwowałem. No i w pewnym momencie przychodziły drgania wtedy je przyspieszałem aż przeradzały się w stały dzwięk no i po chwili widziałem już obraz.


Mozesz to rozwinąc bo jakos nie zrozumiałam :D (szczególnie tego pogrubionego)
Skoro nie byly to drgania miesni, to czego? Rozmawiałam z wieloma osobami o oobe i w sumie kazda mowila o mniejszym lub wiekszym drżeniu towarzyszącym ostatniemu etapowi wychodzenia z ciała.
I co ma oznaczac ze drgania przeradzały sie w dzwiek :D :D
I jaki obraz widziałes?
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
Shagn 

Wiek: 20
Dołączył: 08 Sty 2009
Skąd: Miechów
Wysłany: 2009-01-11, 12:27   

no wiec to jest takie uczucie jakbym miał głowe w środku jakiegoś transformatora dużego. takie dudnienie. Gdy cale to dudnienie przyspieszało w pewnym momencie brzmiało jak stały dzwięk. A widziałem no cóż, zależy od tego jak głęboka była faza danego OOBE (czyli jakaś taka głębokość, przejrzystość doświadczenia) no ale głównie chodzi z tym obrazem chodzi mi o to co widziałem podczas OOBE
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-11, 14:44   

No ale nadal nie odpowiedziałes na pytanie CO widziałes.
Z tym dudnieniem chyba wiem o co Ci chodzi. U mnie bardziej bylo to na zasadzie "szumu"
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-11, 18:30   

No nie wiesz? Widział to co podczas OOBE. :P

Cytat:
Po dłuższej chwili (5min) będziemy mogli wyjrzeć przez zamknięte powieki. Co dalej, nie wiem, bo jeszcze do tego nie doszedłem
Więc skoro dalej nie doszedłeś, dowodzi to niezwykłej skuteczności tej techniki i tego, iż jest warta polecenia dalej? :)
Cytat:
Czy "wychodziliście" od razu całym cialem astralnym czy etapami?
Jeśli etapami (np najpierw rece, potem głowa potem cośtam) to w którym momencie bylo najtrudniej?

Cały na raz, w ogóle tego nie czując (za wyjątkiem wspomnianego wyżej drgania mięśni PRZED, które w moim przypadku przypomina padaczkę...). Przez to za pierwszym razem nie zorientowałem się, że to OOBE, i jak "odwróciłem" się, zobaczyłem swoje ciało na co nie byłem przygotowany... :roll:

Shagn: postaraj się pisać w bardziej zrozumiały i przemyślany sposób. Albo chociaż czytaj posty przed wysłaniem...
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
Shagn 

Wiek: 20
Dołączył: 08 Sty 2009
Skąd: Miechów
Wysłany: 2009-01-12, 00:35   

No to jazda. Za pierwszym razem leżałem sobie na plecach i poporstu czekałem aż przyjdą drgania (poczytałem trochę w necie o rożnych technikach i sobie chciałem taki swój zlepek technik wypróbować) no i rzeczywiście przyszły, przyspieszyłem je aż zacząłem słyszeć stały dziwek na końcu słyszałem jeszcze pstrykniecie takie specyficzne. Zobaczyłem witraż zamiast okna w moim pokoju i zamiast zwykłych ścian były drewniane, czułem i widziałem ze unoszę się nad łóżkiem mniej więcej w połowie wysokości pokoju. Witraż ten nie przedstawiał niczego konkretnego takie różnokolorowe szkiełka posklejane chaotycznie. Nie moglem się poruszyć. Po chwili zauważyłem ze obraz się rozmywa i to jest bardzo odpowiednie słowo, wyobraźcie sobie ze wszystko to co widzicie jest tafla jakiegoś gęstego płynu i nagle ktoś wsadza w ta ciecz niewidzialny patyk i zaczyna mieszać. Gdy cały obraz był już mieszanina barw to zaczęło się robić coraz ciemniej i takim wahadłowym ruchem zacząłem opadać aż poczułem ze leżę na łóżku.

Za drugim razem chciałem wykorzystać niefizycznych przyjaciół, czy jak ich tam nazywa się. Poprosiłem aby wyciągnęli mnie z ciała i pokazali coś ciekawego. Leżąc już chwile czekałem na drgania ale niestety usnąłem. Zbudziłem się rano leżąc na brzuszku :) no i jeszcze nie zdążyłem się poruszyć i poczułem bardzo mocne drgania, przyspieszyłem je. Po chwili poczułem mocne szarpniecie i zacząłem pędzić z dużą prędkością. Ręke miałem wyciągnięta do przodu jakby ktoś mnie gdzieś ciągnął w przestworzach. Trajektoria lotu przypominała tor jakiegoś gigantycznego rollercoastera. Bardzo ciekawym faktem było to ze na samym początku tego całego zdarzenia milisekundy przed startem otrzymałem hmm chyba niewerbalny przekaz (nie mam dużego doświadczenia ale wydaje mi się ze to właśnie coś takiego było) ze tym razem nie ja kieruje i żebym trzymał się mocno, poprostu wiedzialem to. Nie opierałem się. Mimo prędkości i wędrówki w całkowite nieznane czułem się bezpieczny. Krajobrazy podemną przemijały tak szybko ze nie zdążałem ich dokładnie zobaczyć. Tylko takie rozmyte kolory i co ciekawe częste zmiany pory dnia. Jednak cala ta podroż zaczynała mnie jakoś tak wewnętrznie męczyć, nie miałem już sil na dalsza podroż i gdy o tym pomyślałem uścisk na ręce się zwolnił a ja zacząłem takim wahadłowym ruchem (coś jak liść :) ) opadać gdy już opadłem całkowicie, czułem ze leżę na brzuchu w swoim łóżku.
A ostatnio miałem jakieś takie dziwne OOBE z strasznie płytką fazą bo biegały mi tam jakieś Jacky Sparrowy i ogólnie to bardziej jakieś LD przypominało chociaż zaczęło się drganiami. W sumie to z tego ostatniego niewiele pamiętam.
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-12, 14:46   

Shagn napisał/a:
Za pierwszym razem leżałem sobie na plecach i poporstu czekałem aż przyjdą drgania (poczytałem trochę w necie o rożnych technikach i sobie chciałem taki swój zlepek technik wypróbować) no i rzeczywiście przyszły, przyspieszyłem je aż zacząłem słyszeć stały dziwek na końcu słyszałem jeszcze pstrykniecie takie specyficzne. Zobaczyłem witraż zamiast okna w moim pokoju i zamiast zwykłych ścian były drewniane, czułem i widziałem ze unoszę się nad łóżkiem mniej więcej w połowie wysokości pokoju. Witraż ten nie przedstawiał niczego konkretnego takie różnokolorowe szkiełka posklejane chaotycznie. Nie moglem się poruszyć. Po chwili zauważyłem ze obraz się rozmywa i to jest bardzo odpowiednie słowo, wyobraźcie sobie ze wszystko to co widzicie jest tafla jakiegoś gęstego płynu i nagle ktoś wsadza w ta ciecz niewidzialny patyk i zaczyna mieszać. Gdy cały obraz był już mieszanina barw to zaczęło się robić coraz ciemniej i takim wahadłowym ruchem zacząłem opadać aż poczułem ze leżę na łóżku.

Masz bardzo delikatne powroty do ciala :P , ja odczuwałam powrót na zasadzie wciągającego mnie "wiru" (niezbyt przyjemne)


Shagn napisał/a:
Za drugim razem chciałem wykorzystać niefizycznych przyjaciół, czy jak ich tam nazywa się. Poprosiłem aby wyciągnęli mnie z ciała i pokazali coś ciekawego. Leżąc już chwile czekałem na drgania ale niestety usnąłem. Zbudziłem się rano leżąc na brzuszku :) no i jeszcze nie zdążyłem się poruszyć i poczułem bardzo mocne drgania, przyspieszyłem je. Po chwili poczułem mocne szarpniecie i zacząłem pędzić z dużą prędkością. Ręke miałem wyciągnięta do przodu jakby ktoś mnie gdzieś ciągnął w przestworzach. Trajektoria lotu przypominała tor jakiegoś gigantycznego rollercoastera. Bardzo ciekawym faktem było to ze na samym początku tego całego zdarzenia milisekundy przed startem otrzymałem hmm chyba niewerbalny przekaz (nie mam dużego doświadczenia ale wydaje mi się ze to właśnie coś takiego było) ze tym razem nie ja kieruje i żebym trzymał się mocno, poprostu wiedzialem to. Nie opierałem się. Mimo prędkości i wędrówki w całkowite nieznane czułem się bezpieczny. Krajobrazy podemną przemijały tak szybko ze nie zdążałem ich dokładnie zobaczyć. Tylko takie rozmyte kolory i co ciekawe częste zmiany pory dnia. Jednak cala ta podroż zaczynała mnie jakoś tak wewnętrznie męczyć, nie miałem już sil na dalsza podroż i gdy o tym pomyślałem uścisk na ręce się zwolnił a ja zacząłem takim wahadłowym ruchem (coś jak liść :) ) opadać gdy już opadłem całkowicie, czułem ze leżę na brzuchu w swoim łóżku.

Szczerze to nigdy nie próbowałam takiej metody. A co to dokladnie za "niefizyczni przyjaciele"? (bez kpiny zadnej, na prawde mnie to zainteresowało)
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
Shagn 

Wiek: 20
Dołączył: 08 Sty 2009
Skąd: Miechów
Wysłany: 2009-01-12, 15:28   

to jest szkola Darka Sugiera. Rzekomo kazdy z nas ma podczas wedrowek poza cialem przewodnikow, opiekunow. Jesli komus zadne inne techniki nie wychodzily to codzienna nadawanie w eter :) z prosbami o wyciagniecie z ciala moze dac jakis skutek.
 
 
 
@Doriel 
McAdminka
Imperatorka Elfów


Pomogła: 1 raz
Wiek: 25
Dołączyła: 06 Sty 2009
Skąd: LBN
Wysłany: 2009-01-12, 15:36   

Juz wiem o co Ci chodzi, czytalam o takich przewodnikach w róznych miejscach, ksiazkach. Nie bedziemy moze zaczynac tematu w ilu systemach sie pojawiaja :P
Teraz sobie przypomniałam, ze jednak próbowalam czegos takiego, ale moje lenistwo wygralo i za szybko przestałam słac prosby w eter ;) . Ogolnie ja wolę jednak sama do wszystkiego dochodzic :P
Z tego co napisałes ta technika ma duzą wg mnie wadę - nie kontrolujesz wyjscia, tego gdzie sie udasz, ani czy chcesz sie w jakims miejscu zatrzymac, a moze po prostu nie wyraziłes woli dotarcia gdzies :P i zatrzymania sie?
_________________
"Pojedynczo istoty ludzkie są durniami (...) Zbiorowo są zbiorem durniów" Królowa Kopca
 
 
 
Shagn 

Wiek: 20
Dołączył: 08 Sty 2009
Skąd: Miechów
Wysłany: 2009-01-12, 15:48   

nie nie. Chodzi o to ze oni z reguly Cie tylko wyciagaja ewentualnie czegos ucza, cos pokazuja. Ja poprosilem zeby mi cos fajnego pokazali. No i mozliwe ze jakbym wytrzymal to moze byc cos zobaczyl. Ja mogles sterowac tym wszystkim, ale jakos tak czulem ze nie wypada :) no i zreszta przed nimi czuje sie jakis taki respekt i zaufanie wiec poprostu obserwowalem co sie dzieje zwlacza ze otzrymalem wiadomosc ze tym razem on przejmie stery.
 
 
 
Frater_260 
Jestem taki japoński...


Dołączył: 11 Sty 2009
Skąd: z cyerprzestrzeni
Wysłany: 2009-01-13, 05:37   

Z tego co tu przeczytalem, to oni sa czyms w rodzaju ducha-opiekuna z szamanizmu, tak?
_________________
"You may stop this individual, but you can't stop us all... After al, we're all alike."
Mentor - The Consience of a Hacker

Avatar i ranga dodane przez Dorrka
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-13, 12:17   

Tak Gryzli. Chociaż nie do końca.
W szamaniźmie duch opiekun wybiera Ciebie i trwa przy Tobie ile mu się podoba, czy to będzie rok, czy też 2 lata, ale najprawdopodobniej nie zostanie przy Tobie dłużej bo będzie miał Cię po tym czasie KP - spełnił swojego questa i dostał xp ;)
Przewodnika mógłbym porównać do Kahuńskiej idei Aumakuy bądź nawet avatara nadświadomości, biblijnego anioła stróża. Kogoś, kogo questem "życiowym" na czas Twojego życia jest pilnowanie Twojego tyłka i pomoc w rozwoju. Chociaż sam z siebie nigdy nic nie zrobi (w przeciwieństwie do ducha opiekuńczego). W Hunie, aumakua stawała się świadomość człowieka który po śmierci rozwinął się i ewoluował na wyższy poziom egzystencji. Istota ta spełni Twoje prośby, które przekazujesz przy udziale swej podświadomości (stąd kompleksy, problemy psychiczne, brak akceptacji siebie, wyrzuty sumienia, katar ;) mogą uniemożliwić ten kontakt, nie przekazując prośby dalej). Nadrzędność to:
Nadświadomość
Świadomość
Podświadomość
(3 odrębne byty na 3 różnych poziomach rozwoju składające się na nas samych)
Jednak ich zdolność komunikacji jest nieco bardziej zawiła:
Świadomość -> podświadomość -> nadświadomość, ale
Nadświadomość ->podświadomość; Nadświadomość -> świadomość; Nadświadomość -> czyjaś nadświadomość bądź też zbiorowa.
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
TBA 


Wiek: 19
Dołączył: 26 Sty 2009
Skąd: podkarpacie/Łąka
Ostrzeżeń:
 1/3/4
Wysłany: 2009-01-31, 19:05   

W ramach pozyskiwania expa: jaki txt mówi o podróżach astralnych? Tzn trening wchodzenia w wymiar astralny i ćwiczenie swoich możliwości w tym wymiarze

Dorrek: wycięte z Wampiryzmu...
_________________
Nine of ten voices in my head says i'm insane.
tenth asks: what do you mean it's illegal to kill someone?
Ostatnio zmieniony przez Dorrek 2009-01-31, 19:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
@Dorrek 
Lord Administrator
Imperator Elfów


Wiek: 21
Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Warszawa/Lublin
Wysłany: 2009-01-31, 19:18   

Np google. I regulamin FNORD'a odnośnie pisania na temat.
Ale niech będzie, rzucę nazwiskiem... Moore na ten przykład.
I zapewne w bibliotece FNORD'a sie coś znajdzie.
_________________
If one were to take the bible seriously one would go mad.
But to take the bible seriously, one must be already mad.
Do what thou wilt shall be the whole of the Law
Ordinary morality is only for ordinary people.
-A. Crowley

Damn it, there are so many idiots whose asses I have to kick! I'll have to start carrying a list just to keep track of 'em all!
 
 
 
Frater_260 
Jestem taki japoński...


Dołączył: 11 Sty 2009
Skąd: z cyerprzestrzeni
Wysłany: 2009-01-31, 23:38   

chyba najbardziej znane: http://www.czarymary.pl/cienik/oobe/bruce1.html
_________________
"You may stop this individual, but you can't stop us all... After al, we're all alike."
Mentor - The Consience of a Hacker

Avatar i ranga dodane przez Dorrka
 
 
 
Rasiak
[Usunięty]

Wysłany: 2009-06-19, 11:54   

OBE nigdy nie miałem,pomimo setek prób(nieudanych jak wiadomo),elde też nie.
 
 
Artemiz 
Zalgo


Wiek: 17
Dołączył: 07 Sty 2009
Skąd: Ciemnogród
Ostrzeżeń:
 3/3/4
Wysłany: 2010-02-25, 14:10   

Dziś rano przez przypadek wpadłem na to.

Obudziłem się gdzieś koło 13. W stanie post gnozy (coranna modlitwa do Eris), leżąc w łóżku, pod kołderką zmrużyłem oczy i ujrzałem dłonie, które "rozciągnęły" najpierw przede mną ściany na boki, potem do góry i na dół a na końcu jedna dłoń zerwała przede mną "drzwi" (tudzież kolejną ścianę, nastąpiło wtedy chwilowe ściemnienie, jakby przesłoniła światło, całość miała barwy czarno-fioletowo-błękitne). Niejako podświadomie "przepchałem" moją jaźń dalej i całość się powtórzyła. W pętli zawarło się jeszcze kilka-kilkadziesiąt powtórzeń zanim za kolejnymi drzwiami nie czekał mnie świat, mój pokój, tylko, ze w barwach lsd (głównie fiolet, zieleń, żółć i brunatny). Wszystko było bardzo wyraźne, jakkolwiek z deka rozmyte, chaotycznie rozciągane. Zrazu ogarnęła mnie ciekawość, co się dzieje za ścianą, więc przez nią przeszedłem (wcześniej popatrzyłem przez dywan i przez drzwi szafy). Ujrzałem wtedy, co się gotuje i kilka innych rzeczy, wszystko trafnie (wywąchać tego nie mogłem, bo mam katar). Potem jeszcze kilka szczegółów i stwierdziłem, że już mi wystarczy (zaczynałem odczuwać mdłości, co było dziwne, bo nie odczuwałem żołądka). Doznałem więc OOBE bez najmniejszego wysiłku, całkiem nową metodą. Potem wywołałem obraz rozbieranego tunelu świadomie, jakkolwiek świadomie (z lekkim oporem) opuściłem go w połowie.
_________________
tg23 = około 0,42... Coś w tym jest.
 
 
LuxPerpetua 
Kapłan Chaosu


Wiek: 19
Dołączył: 21 Sty 2009
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-02-27, 21:56   

Co do onejronautyki, to ja się w żadne oobe i tym podobne duperele nie bawię. Wystarczy mi to, że pamiętam conajmniej 2 sny zaraz jak się obudzę i mam od czasu do czasu samoczynnie ld. Czasem trafia mi się taki sen, który szczególnie zapada mi w pamięć, i najczęściej coś znaczy. Np miałem już 2 razy tego typu sny na dzień przed śmiercią członków rodziny. Nie bawię się w takie rzeczy, ponieważ jestem dość wyczulony na tego typu zjawiska i przywykłem do tego, że niektóre sny często w moim przypadku mają charakter ostrzegawczy. Nie chcę tego w sztuczny sposób popsuć. Przywiązałem się :)
_________________
http://chomikuj.pl/LuxPerpetua
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,56 sekundy. Zapytań do SQL: 18